Perfumy, których używał James Bond

James Bond imponuje nie tylko mężczyznom, ale też kobietom. Jakie perfumy sprawiały, że tak lgnęła do niego płeć piękna?
W sklepach można dostać flakoniki 007, które są częścią franczyzy filmowej o sławnym agencie. To głównie wody perfumowane i kolońskie dla mężczyzn. Ostatnio coraz głośniej słychać o tym, że nowy Bond może być… kobietą. Być może więc doczekamy się takich perfum również dla pań.
Nie wiadomo, czym konkretnie pachniał Bond. Możemy tylko domyślać się tego na podstawie postaci, jaką wykreował aktor na ekranie. Niezwykle męski w tradycyjnym znaczeniu tego słowa był Sean Connery. Kojarzy się z typową wodą kolońską w starym stylu opartą na dość duszących, głębokich tonach. Na pewno można by wyczuć w jego perfumach tytoń, skórę i whiskey.
Zupełnie inny był Bond Pierce’a Brosnana. Gładko ułożona fryzura, wdzięk i dowcip odróżniały go od bardzo męskiego Bonda sprzed lat. Taki mężczyzna używałby raczej perfum takich marek, jak Burberry czy Tommy Hilfiger.
Wreszcie mamy współczesnego Bonda. Jest niejednoznaczny, ma swoje słabości, umie zapłakać. Do takiego Bonda pasują nowoczesne zapachy uniseks.